niedziela, 22 lutego 2009
Ja jestem w stanie oddać ci trzy życia i trzy śmierci swoje.
Np, to idę w rutynę, naładowana. Jutro umrę, tak jak umieram każdego ranka, słysząc gitarę Briana Molko o szóstej czterdzieści. Indianie uważają, że w nocy nasza dusza wychodzi z ciała i robi to, czego naprawdę pragnie, i to są właśnie sny. Dlatego budziki są bardzo niebezpieczne, bo dusza może nie zdążyć wrócić do ciała...
...może to usprawiedliwi mnie, może dlatego jestem taka bezduszna.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
A jak mi się śniło, że mnie pochowali w kolbie chemicznej, to znaczy, że tego pragnę? Spokojnie, nic nie jest tak złe, jak się wydaje.
OdpowiedzUsuńMi się śnią takie rzeczy, że przydałyby się egzorcyzmy, nerwosol i kastracja wszystkich dalszych i bliższych kolegów. A bezduszna będą z prędkością światła, jeśli znowu obudzę się tylko i wyłącznie dlatego, że spadnę z łóżka na zimne panele.
OdpowiedzUsuńEwa: Może się tego boisz albo kolba kosmiczna symbolizuje cośtam czy coś.
OdpowiedzUsuńSuzi: Nie martw się, mi też śnią się dzifne rzeczy, ale nie powiem o tym, no-bo-nie.