"Choroba dwubiegunowa jest dla chorego niezwykle wyniszczająca, często uniemożliwia kontynuację pracy, utrzymania znaczących relacji; bardzo często towarzyszy jej nadużywanie alkoholu. Bardzo wysoki jest także wskaźnik samobójstw i prób samobójczych wśród osób cierpiących na zaburzenie maniakalno-depresyjne (wyższy niż wśród osób cierpiących na chorobę afektywną jednobiegunową). Faza maniakalna charakteryzuje się wzmożoną aktywnością psychoruchową, bezsennością, szałem twórczym, gonitwą myśli (podobnymi do hiperaktywności wywołanej silnymi środkami psychoaktywnymi, np. amfetaminą), urojeniami, zawyżoną samooceną, zazwyczaj przekonaniem o własnej poczytalności (co w połączeniu z urojeniami często prowadzi do agresji przeciw osobom "wmawiającym" choremu zaburzenia psychiczne). Depresyjny komponent choroby dwubiegunowej przypomina depresję jako osobną jednostkę chorobową, ale jej przebieg jest zwykle cięższy."
Eeeeeeee taaaaaaam, ja wcale nie napisałam testamentu, w którym kazałam Wam po śmierci rozpowszechnić wszystkie moje teksty i mówić jak najwięcej o tym, jaka jestem wspaniała, ja wcale nie odczuwam "iście seksualnej przyjemności" z "wyrzygiwania się" tutaj.
Eee taaaam.
Rozbawiło mnie to, phieu.
Kingsley twierdzi, że 10% ludzi to homoseksualiści... czyli w naszej klasie 2 osoby. Ja jestem pół, kto jest pozostałym 1,5?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Choroba dwubiegunowa? Axl Rose to chyba ma. Ja nie żyję.
OdpowiedzUsuńwszyscy to mają. żyj, dla mnie.
OdpowiedzUsuńJa to mam. Od urodzenia. Ja jestem pół, szukamy jedynki.
OdpowiedzUsuń