czwartek, 19 lutego 2009

Obiecuję sobie, że nigdy już nie pójdę z nastawieniem teatralnym na spektakl "dla szkół". Bo dla szkół grają chłam. Który dobry aktor zechce występować o 8.30 dla dzieciaków spędzonych ze szkół, który na grę patrzą bardziej z boku, niż sami aktorzy? Ble, gwizdy, śmiechy w nieodpowiednich momentach, szturchania, totalne niezrozumienie. To nie był dobry spektakl, to był spektakl z cyklu 'profilaktyki'. Mam nikłą nadzieję, że na "Demonach" nie umrę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz