czwartek, 30 kwietnia 2009

chałos, brud, smród i upodlenie ku chwale ojczyzny! ]:->

Wczorajszy dzień był dowodem na to, że nie istnieją granice. Ani granice językowe, ani wiekowe, ani społeczne, ani granice zainteresowań. Granice chaosu też nie istnieją.
Niestety, żadne z nas nie pomyślało o żadnej fotorelacji ze względu na niesprzyjające okoliczności. 

To cudowne, jak życiem rządzi przypadek. Przypadkiem przyprowadziłam wczoraj do domu baaardzo wymieszanych ludzi i przypadkiem wyszła z tego bomba masłowa.


Pamiętajcie. NIGDY nie zalewajcie płonącej patelni zimną wodą.

Generalnie było morowo i dziękuję, o.

5 komentarzy: