Jezu, nie wiem, ała, kurwa, no.
Nie wiem, płaczę, skończyłam, w sobie skończyłam, bo już wiem, już wiem.
Przepraszam, że też nie wiecie.
Bredzę.
Czasami tak mam.
Kiedy mi mówią,
że dobry Bóg zabiera po śmierci
wszystkich ludzi do siebie, do nieba,
mówię - tak!
Kiedy mi mówią,
że nie ma żadnego Boga
i zdycha się raz na zawsze,
dokładnie i nieodwołalnie,
mówię - tak!
Mówią, że święte, to kurwy,
a kurwy to święte.
Mówię - tak!
Mówią, że domy wariatów
są pełne zapoznanych geniuszy.
Tak - mówię - tak!
Nie ma sprawiedliwości na tym świecie,
bo biedny zawsze dostaje w kość.
Nie ma sprawiedliwości na tym świecie
- mówią - że bogaty i tak się wywinie…
Tak - mówię - tak!
Mówią: jest pan zdolny,
błyskotliwy i wybitny,
przystojny, inteligentny,
mądry i moralny,
wstrzemięźliwy...
Tak - mówię - tak!
Mówią: jest pan wariatem,
alkoholikiem, idiotą, głupcem,
grafomanem, erotomanem,
zerem, przestępcą, nikim...
Tak - mówię - tak!
Mówię: tak, tak i jeszcze raz - tak!
I odwalcie się wreszcie ode mnie.
niedziela, 8 lutego 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
<3
OdpowiedzUsuńI tyle.