piątek, 6 lutego 2009

telefony telefony.

Lubię dzwonić. O różnych porach dnia i nocy, z każdej okazji. Zawsze jakiś kontakt, z tymi, których nie chcę utracić na rzecz poduszki i masażu stóp kaloryferem.

Rozmowy telefoniczne z Suzi. Opierają się na wzajemnym jęczeniu do siebie, mówieniu 'uhm' i braku treści merytorycznej. Do tych telefonów skłania mnie permanentna tęsknota i chęć zapewnienia wyżej wymienionej o mej nieskończonej miłości.

Rozmowy telefoniczne z Olą. Charakteryzują się szerokimi opisami tego-co-słychać i np. odgłosami mycia zębów w tle. Zaczynają się przecudownym "Czeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeść" wskazującym na to, że nie spieszy nam się, bynajmniej!

Rozmowy telefoniczne z Arturem. Właściwie odbyły się dwie. Zawsze jakoś dzwonię z nieswojego telefonu i powoduję zaburzenia pracy serca, zapowietrzenie się i w ogóle. Zawsze jakoś w nieodpowiednim momencie. Ale lubię słuchać głosów.

Rozmowy telefoniczne z Gosią. Zawsze dzwonię, kiedy śpi.

To wszystko, co przychodzi mi na myśl, a że myślenie boli, to skończę.


Lajf ys strendź.

4 komentarze:

  1. Kochanie moje, całe suzankowe życie nie zawiera głębszej treści merytorycznej, więc w sumie nasze rozmowy nie odbiegają od tragicznej normy pabda. Lubię jak dzwonisz w dzień i muszę uciekać do łazienki z telefonem, żeby uchronić cię od Klanu/Jedynego Słusznego Radia w tle. Szkoda, że jak obiecujesz że zadzwonisz nocą, to albo śpię, albo nie dzwonisz. Jak się dorobię trzydziestaka na luty to zadzwonię sama, o. Lubię twój głos, kiedy dzwonisz. Szkoda, że na błoniach prawie nie rozmawiałyśmy. W ogóle same szkody.

    OdpowiedzUsuń
  2. Suzi, kochanie, zwykle jak obiecuję, że zadzwonię nocą, a nie dzwonię - sama śpię. Szkoda. Szkoda. Szkoda. Też lubię Twój głos.

    OdpowiedzUsuń
  3. Aj noł że śpisz pabda ^ Szkoda że nie bliżej pabda ^

    OdpowiedzUsuń